czwartek, 22 sierpnia 2013

"Niepokój" - Maggie Stiefvater

Tytuł : Niepokój
Autor : Maggie Stiefvater
Wydawnictwo : Wilga
Ilość stron : 429

Z drugą częścią trylogii o wilkach z Marcy Fall  wiązałam duże nadzieje i miałam co do niej pewne oczekiwania. "Niepokój" nie zawiódł mnie i powiem więcej - to świetna książką, od której nie sposób się oderwać.

"Niepokój" jest kontyunacją losów bohaterów z pierwszej części. Kończy się zima, co oznacza dla wilków przemianę w ludzką postać. Dzięki niebezpiecznemu eksperymentowi (który miał miejsce w "Drżeniu") Sam "zdrowieje" i już na zawsze pozostanie człowiekiem. Mogłoby się okazać, że ta przemiana będzie szczytem marzeń dla Grece i jej chłopaka ale niestety pojawiają się nowe problemy - rozłąka i spowodowana z nią nostalgia, niezidentyfikowana choroba Grece, tęsknota za sforą Sam'a, nowy członek sfory Cole  (o którym za chwilę) i wiele innych.

W recenzji "Drżenia" wspominałam, że od "Niepokoju" oczekiwać będę lepszej kreacji bohaterów i zarysów ich charakterów. Moje oczekiwania zostały spełnione - już teraz mogę w pełni stwierdzić i ocenić który bohater przypadł mi do gustu najbardziej, którego postępowanie pochwalam i czy osobowość którego z nich najbardziej przypadła mi do gustu.
Tutaj zdecydowanie stawiam na nową postać, Cole'a. Nieposkromiony, arogancki, niezwykle inteligenetny, z ciętym językiem - po prostu nie mdły. Z również niebanalną Isabel, wbrew pierwszemu mylnemu wrażeniu, odnajdują nić porozumienia i to właśnie ich dialogi sprawiają, że książka staje się mniej ckliwa i melodramatyczna. Uwielbiam takie postacie w literaturze. Nadają jej odrobiny pikanterii a po za tym sprawiają, że książkę czyta się z większym zaintrygowaniem (przynajmniej ja tak właśnie mam).

Akcja przebiega bez większych zwrotów i zaskoczeń. Mimo to, książkę czyta się bardzo szybko i wciąga bez reszty. Koniec powieści zdecydowanie lepszy i bardziej trzymający w napięciu niż w części pierwszej. 
Tutaj również narracja została podzielona na bohaterów. Do punktu widzenia Grece i Sam'a dołączył Cole i Isabel - brawo! Gdybym z boku przyglądała się ich konwersacjom, mogłabym odnieść wyjątkowo mylne wrażenie zażenowania i zdenerwowania.

Co do stylu autorki, chyba nie muszę się wypowiadać - Maggie Steifvater piszę z niezwykłą lekkością, dzięki czemu czytanie jej książek to sama przyjemność. Nie ujmuje jej to jednak niezwykłego nastroju, w jaki nas wprowadza. "Niepokój" serwuje nam aurę tajemniczości, enigmatyczności, nutkę romantyzmu przyprawioną chwilami wzruszenia i obawy o losy bohaterów.

Podsumowując pragnę stwierdzić, że "Niepokój" spełnił moje wszystkie oczekiwania oraz rozwiał pewne wątpliwości, zasiane podczas czytania części pierwszej. To książka o dojrzałej miłości pomimo nastoletniego wieku kochanków, przywiązaniu i przyjaźni. Powieść traktuje również o relacjach między rodzicami a ich dziećmi oraz o ciężkiej przeszłości która oddziałuje na postępowania w przyszłości. "Niepokój" to potwierdzenie prawdy starej jak świat, że o miłość trzeba walczyć i jest ona jedną z najważniejszych rzeczy w życiu każdego człowieka.

Pozdrawiam ciepło, 
Modliszka

6 komentarzy:

  1. Ja wciąż nie przeczytałam części pierwszej i wciąż mam wątpliwości, czy warto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sagę czyta się bardzo szybko - wydaje mi się, że warto zaryzykować ;)

      Usuń
  2. Notuję tytuł, kolejny do przeczytania...:)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)
    http://ksiazkowa-fantazja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie to wszytko opisałaś. Sama lepiej bym tego nie zrobiła. Na mnie też ,,Niepokój'' wywar niesamowite wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeczytam pierwszą część, a potem sięgną po tą. Myślę, że przyda mi się przeczytać coś, co jest lekkie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Najpierw muszę dorwać pierwszą część :)
    + nominacja do Versatile Blogger u mnie http://this-is-time-for-a-book.blogspot.com/2013/08/the-versatile-blogger-award-piatkowe.html

    OdpowiedzUsuń